Przeczytaj ten kawał 337
Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie krokodyla w dupę. Krokodyl rozdziawił paszczę, a facet rozpina rozporek, wyciąga fiuta i kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i napierdala krokodyla po głowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z bólu łzawią. Po pięciu minutach napierdalanki wyciąga fiuta, krokodyl zamyka paszczę, a facet podchodzi do publiki i pyta:
- Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego; gwarantuję pełnię
bezpieczeństwa; bez obaw - nic nikomu się ni stanie!
W cyrku cisza, przez dłuższy czas nikt się nie zgłasza, po chwili z trzeciego rzędu podnosi się stara babcia i mówi:
- Ja tam może bym spróbowała, tylko żeby pan mnie tą deską po głowie tak nie walił...
-
Kategorie dowcipu
- Baba u Lekarza
- Bin Laden
- Cyrk
- Frankenstein
- Historyczne
- Kącik Belfra
- Komputerowe
- Napisy na murach
- O Adamie Małyszu
- O Alkoholikach i alkoholu
- O Anemikach
- O Babciach
- O Blondynkach
- O Dziadkach
- O Fryzjerach
- O Góralach
- O Jasiu
- O Jskiniowcach
- O Kobietach
- O Kosmosie
- O Księżycach
- O Lekarzach
- O Małżeństwie
- O Pijakach
- O Polaku Niemcu i Rusaku
- O Policji
- O Prawnikach
- O Sąsiadach
- O Sekretarkach
- O Studentach
- O Szefie
-
Polecamy strony